Um, um, um...
Juz po swietch i Wigilii.
Juz po swietch i Wigilii.
Zauwazyliscie ze jak jestesmy mali to starsi mowia nam,
Ze zwierzeta w noc Bozego Narodzenia mowia?
Tak, tak ja tez w to wierzylam
I w mikolaja.
Szkoda ze to wszystkko nie jest prawda.
Mimo to moje zycie jest pelne nadziei na lepsze jutro,
na lepsza przyszlosc.
Nie chce sie poddawac,
Nawet jesli moje zycie nie wiglada tak jakbym chciala.
Mimo tego, ze bezmala caly czas to czysta monotonia.
Czuje sie dobrze sama ze soba.
Nie chce sie zmieniac.
Jesli ktos ma ze mna byc lub sie przyjaznic.
To uwazam, ze powinien akceptowac mnie,
Taka jaka jestem.
Bez jakichkolwiek poprawek :)
Jest dobrze.
Tyle mi wystarczy.
Nie musi byc lepiej.
Szkoda tylko, ze wokol mnie jest tyle klamcow..
Ale coz ludzi nie zmienisz z dnia na dzien.
Dobrze, ze mam pare osob ktore mnie wspieraja,
I sa ze mna mimo moich "upadkow"
I mimio tych polotek ktore wokolo mnie kraza.
Dziekuje wam. <3