środa, 9 listopada 2011

Someday I'll tell you that all of this things you made is too much for me.

To wszystko jest nie istotne.
Blądząc w labiryncie wlasnych uczuć i myśli.
Czasem juz nie wiemy co jest wlaściwe.
Szczerze mówiąc kto to wie?
Życie to tylko krotki epizod z tego co czeka nas poźniej.
Czy warto więc się nim przejmować skoro jest ono jakby:
"Tylko uloną chwilą"
Czy jest sens w tym by martwić się każdym dniem,
Skoro można po prostu przestać!
Być sobą, i nie dać się nikomu manipulować.
Wiele ludzi się tego boi,
Może ze względu na to co pomyślą inni.
A może po prostu przyzwyczaili się się tak życ,
Że tak jest im latwiej.
Uważam ,że w życiu nie chodzi o to by iśc na latwiznę.
Wręcz odwrotnie ,lecz czy żeczywiście jesteśmy w stanie tego dokonać?
Czy to nie komiczne ,że wszyscy dążymy do idealów?
Przecież one tak naprawdę nie istnieją.

I'm not soo stupid as you think.
Be prepared for me.